Wiele lat minęło..
Ostatnio pisałam trzy lata temu, już zapomniałam jak to mnie wyciszało. Przez ten czas wiele się zmieniło. Przeżyłam niesamowite chwilę, ale również w moim życiu były gorsze momenty, doprowadzające do wewnętrznej rozpaczy. Dawna ja, w tym momencie napisałaby wszystkie przeżycia, opisała problemy, które mnie dotknęły. Ale nie dziś, teraz, jestem zupełnie inną osobą. Obecnie jestem silną, dojrzalszą, lepszą kobietą - uważam, że wszystkie momenty mojego życia, były po coś. Zawsze twierdziłam, że życie to przepowiednia, która jest nam pisana w jakimś celu. To się nie zmieniło. Nadal uważam, że życie jest jak film, a my jesteśmy aktorami i każdy z nas ma swoją rolę do odegrania. Tylko od nas zależy jakimi będziemy aktorami i jak skończy się film. Kiedyś nie wiedziałam, że porażki w życiu są potrzebne, chciałam być we wszystkim najlepsza. Ba, zadręczałam się, że coś mi nie wyjdzie, często nawet przez to nie podejmowałam próby. Dzisiaj dostrzegam ich sens. Wiem, że są one naprawdę ...