Dziś to ja tego chcę.

Nasze życie jest jak wyścig. Gdy Ty jesteś szybszy ode mnie, to zaraz ja doganiam Ciebie. Poddajesz się walkowerem. Czy w końcu będziemy w jednym miejscu? Odnajdziemy miejsce Naszych, wspólnych spotkań? Przy kolejnych świętach usiądziemy przy stole, unikając swojego spojrzenia? Podzielimy się jajeczkiem, poświęconym poprzedniego dnia? Posmakujemy Twojego żurku, który wychodził Ci najlepiej na świecie i bił na głowę nie jednego szefa kuchni? W lany poniedziałek oblejesz Nas wodą, gdy jeszcze będziemy leżeć w łóżku? 
Dzisiaj, to ja szukam Ciebie, szukam tego smaku wielkanocnej zupy, kilku kropel wody w lany. Dziś, to ja chcę stuknąć się tym "święconym" jajkiem. Dzisiaj, to ja tak, bardzo, tego chcę. Dziś, to ja potrzebuje Cię. 

________________________________________________________
Może, w końcu Cię znajdę?

_________________________________________________________

Dopiero dziś rozumiem....
Dziś tak bardzo chcę....
Słyszeć Cię znów.... 
Widzieć Cię znów....

357 dni....

_________________________________________________________

Komentarze

  1. Anonimowy20:41

    wyczuwam bol w tym wpisie

    OdpowiedzUsuń
  2. Paula.. Wzruszyłam się �� dziękuje ��

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Popularne posty z tego bloga

Serce wypełnia nadzieja.

Wiele lat minęło..